Wbrew dynamicznemu rozwojowi nowoczesnych technologii hodowlanych, naturalna inkubacja prowadzona przez kwokę ma się świetnie i wciąż znajduje swoich zwolenników. Szczególnie w chowie przyzagrodowym, ekologicznym oraz w stadach ras rodzimych. To metoda, której nie zastąpisz w pełni żadnym sprzętem, choć w produkcji towarowej dawno już ustąpiła miejsca inkubatorom.
Inkubacja jaj w klasycznym wydaniu, czyli dowiedz się, czym jest, jak przebiega. Ile jaj może wysiadywać jedna kwoka, jak ją karmić i jak kontrolować rozwój zarodków? Sprawdźmy.
Tradycyjna inkubacja jaj – Spis treści
Co to jest tradycyjna (naturalna) inkubacja jaj?
Taka inkubacja to po prostu wysiadywanie jaj przez kwokę. Jest to proces, w którym ptak samodzielnie zapewnia jajom wszystko, co niezbędne do prawidłowego rozwoju zarodków, czyli odpowiednią temperaturę, wilgotność, obracanie oraz wentylację.
To metoda stosowana od tysięcy lat, która do dziś znajduje swoje miejsce głównie w chowie przyzagrodowym, ekologicznym, w stadach ras rodzimych, a także coraz częściej – przy odtwarzaniu ras ozdobnych.
Przebieg procesu wysiadywania jaj krok po kroku – wygląda tak:
- Dni 1 – 7 – formowanie się zarodka, układu krwionośnego oraz podstawowych narządów wewnętrznych.
- Dni 8 – 14 – rozwój kończyn, dzioba i pierwszych piór, zarodek zaczyna się poruszać.
- Dni 15 – 18 – intensywny wzrost, zarodek wypełnia większość przestrzeni jaja.
- Dni 19 – 20 – pisklę przyjmuje tzw. pozycję wylęgową, przebija błonę pęcherza powietrznego i zaczyna oddychać płucami.
- Dzień 21 – klucie się pisklęcia.
W trakcie tego całego procesu kwoka utrzymuje stałą temperaturę, schodzi z gniazda rzadko (zazwyczaj raz dziennie tylko po to, aby się najeść, napić oraz wypróżnić).
Czym różni się od sztucznej?
Jakby to dziwnie miało nie zabrzmieć – różni się “technologią”. W procesie sztucznej inkubacji jajek “żywa” kura jest bowiem zastępowana przez specjalistyczne i często automatyczne inkubatory. Jak pewnie się już domyślasz – taki sposób jest domeną zazwyczaj produkcji nastawionej na dużą skalę (choć nie zawsze).
Technologia sprawia, że jest wydajniejsza, w pełni kontrolowana i pozwala wykluć setki lub tysiące piskląt jednocześnie. Mimo to należy szczerze przyznać, że naturalne wysiadywanie jaj nadal daje najlepsze efekty pod względem żywotności piskląt oraz ich późniejszej odporności.
Czy warto? Zalety i wady tradycyjnego wysiadywania jaj.
Plusy to:
- pisklęta są zdrowsze i bardziej odporne,
- kwoka zapewnia naturalną opiekę także po wykluciu,
- niskie koszty (brak inwestycji w sprzęt),
- zerowe zużycie energii elektrycznej,
- prosta metoda dostępna praktycznie w każdym gospodarstwie.
Wady to natomiast:
- ograniczona liczba jaj przypadająca na jedną kwokę,
- zależność od sezonu i dostępności kwoczących kur,
- ryzyko porzucenia gniazda,
- brak realnej kontroli parametrów inkubacji,
- znacznie niższa skala produkcji w porównaniu z inkubatorem.
Oczywiście, jeśli głównym kierunkiem produkcji jest ta towarowa – tradycyjna inkubacja “pod kwoką” raczej nie ma uzasadnienia ekonomicznego. Aczkolwiek, w chowie przyzagrodowym czy ekologicznym – nadal pozostaje bardzo cenną metodą, którą warto wziąć pod uwagę.
Jak przygotować gniazdo dla kwoki?
Aby kwoka mogła spokojnie wysiadywać, potrzebuje cichego, zaciemnionego i osłoniętego miejsca -najlepiej z dala od reszty stada. Idealnie sprawdza się osobne pomieszczenie lub odgrodzona część kurnika. Gniazdo należy umieścić nisko (np. na podłodze) – tak, aby ograniczyć ryzyko upadku i uszkodzenia jajek.
Jak rozpoznać kurę kwoczącą i kiedy posadzić ją na jajach?
No właśnie… tutaj musisz pamiętać, że nie każda kura ma w sobie instynkt kwoki. Tę, która właśnie wchodzi w stan kwoczenia, rozpoznasz po kilku bardzo charakterystycznych zachowaniach:
- pozostaje w gnieździe przez większość dnia i całą noc,
- gdacze w specyficzny, „matczyny” sposób,
- ma nastroszone pióra i podwyższoną temperaturę,
- staje się agresywna wobec innych ptaków zbliżających się do gniazda.
Ponadto, może zacząć wyrywać sobie pióra z brzucha, aby tym sposobem stworzyć miejsce do kontaktu z jajami (do przekazywania im swojego ciepła).
Stan kwoczenia pojawia się najczęściej wiosną i wczesnym latem – to naturalny rytm biologiczny. Pamiętaj jednak o jednym: kwokę posadź na jajach dopiero wtedy, gdy jej stan jest stabilny.
Ile dni kura wysiaduje jajka?
Standardowy czas uznawany za normę wynosi około 21 dni. Dla porównania, w przypadku innych gatunków czas oczekiwania na pojawienie się pisklaka wynosi:
- kaczka domowa: 28 dni,
- gęś: 29 – 31 dni,
- indyczka: 28 dni,
- przepiórka: 17 – 18 dni,
- perliczka: 26 – 28 dni,
- bażant: 23 – 25 dni.
Ile jaj można podłożyć pod jedną kwokę?
Wszystko zależy od rozmiaru kury oraz rodzaju wysiadywanych jaj. W przypadku kurzych orientacyjne liczby wynoszą od 10, do nawet 20 jaj. W przypadku innych gatunków – wygląda to tak: jaja kacze do 10 sztuk, gęsie do 5 / 6 sztuk, a przepiórcze do 20 szt.
P.S. Jeśli jaj będzie za dużo – może się zdarzyć, że część z nich się nie zmieści, co będzie prowadziło do nieodpowiedniego ogrzania, a w skrajnych przypadkach – śmierci jeszcze nienarodzonych piskląt.
Jak kontrolować rozwój zarodków w trakcie wysiadywania?
Najlepszą i najpopularniejszą techniką kontroli, jaką znamy, jest owoskopowanie, czyli prześwietlanie jaj silnym źródłem światła (najlepiej w zaciemnionym pomieszczeniu). Takie działanie pozwala „zajrzeć” do wnętrza skorupki bez jakiejkolwiek ingerencji w zarodek i ocenić, czy rozwój przebiega prawidłowo. Najlepiej sprawdza się do tego dedykowany owoskop, choć w przydomowych warunkach poradzisz sobie też z mocną latarką LED.
Pamiętaj, aby owoskopowanie przeprowadzać szybko. Każda minuta jaja poza gniazdem to ryzyko jego wychłodzenia. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o tej technice, polecamy nasz artykuł Prześwietlanie jaj kurzych podczas inkubacji – kiedy i jak sprawdzić jajka?.
Co zrobić, gdy kwoka porzuci swoje jaja?
Niestety – takie sytuacje też się zdarzają. Kury najczęściej porzucają gniazda z uwagi na stres, hałas, gwałtowne zmiany otoczenia, złe warunki lub chorobę. Jeśli taka sytuacja przydarzy się w Twojej hodowli spróbuj przenieść jaja pod inną kwokę (jeśli w gospodarstwie masz drugą kwoczącą kurę). Jeśli nie – umieść je w inkubatorze elektrycznym.
W takich okolicznościach kluczowy jest czas. Musisz działać szybko, bo jeśli jajka zdążą się wychłodzić – zarodki umrą.
A co zrobić z pisklętami tuż po wykluciu ze skorupek?
Małe ptaki powinny pozostać pod kwoką przez około 24 – 48 godzin – do czasu, aż wyschną i nabiorą sił. Po tym czasie kwoka samodzielnie wyprowadzi je z gniazda i zacznie uczyć pobierania paszy oraz wody.
Dlatego zapewnij im paszę startową, dostęp do świeżej, czystej wody (o letniej temperaturze) – wszystko w bezpiecznym, ciepłym i suchym otoczeniu. W ten sposób będzie zajmowała się nimi przez kilka tygodni – do momentu, aż straci zainteresowanie i powróci do normalnego rytmu nieśności.
Mimo wszystko stawiasz na nowoczesne formy inkubacji?
W takim razie przyda Ci się naprawdę dobry sprzęt, który oczywiście… znajdziesz w internetowym sklepie BIO EGGS. Oferujemy pełną gamę rozwiązań dla hodowców, takich jak inkubatory na jaja, owoskopy, jak również odchowalniki dla piskląt z systemem grzewczym, klujniki i wylęgarki do jaj, a także pełen asortyment akcesoriów hodowlanych.
-
Inkubator Lęgowy Jaj – Automatyczny – CT60 SH
2 999,00 zł -
Inkubator Lęgowy Jaj – Automatyczny – CT120 SH
3 499,00 zł -
Inkubator Lęgowy Jaj – Automatyczny – CT180 SH
3 999,00 zł -
Inkubator Lęgowy Jaj – Automat – HB350 S
5 999,00 zł




