Prześwietlanie jaj w trakcie trwania procesu inkubacji to element, który w dużej mierze decyduje o powodzeniu wylęgu. Dostarcza informacji na temat tego, które jaja dadzą pisklęta, a które nie i tylko zbędnie zajmują miejsce w inkubatorze.
Co musisz wiedzieć o tzw. owoskopowaniu? Sprawdź, czym jest, jak to robić, dlaczego warto (i trzeba) je przeprowadzać oraz jakie korzyści może Ci przynieść.
Prześwietlanie jaj kurzych – Spis treści
Na czym polega prześwietlanie (owoskopowanie) jajek?
Owoskopowanie to technika prześwietlania jaj za pomocą silnego i skupionego źródła światła. Pozwala ocenić, co dokładnie dzieje się w środku – jednocześnie nie niosąc za sobą ryzyka uszkodzenia struktury skorupki. W praktyce światło przenika przez porowatą skorupę i podświetla wnętrze, co natychmiast uwidacznia strukturę wnętrza jaja (w tym komorę powietrzną, siatkę naczynek krwionośnych, zarodek oraz żółtko).
Służą do tego dedykowane urządzenia (tzw. owoskop), zwykła latarka (już nie tak efektywna) lub jeden z najbardziej archaicznych sposobów, czyli… podświetlania jaja za pomocą świeczki* (tego nie polecamy!).
* Stąd pochodzi angielska nazwa tego procesu, czyli „candling”.
Po co się to robi i czy warto?
Bo owoskopowanie to podstawowe narzędzie kontroli każdego lęgu. Pozwala eliminować jaja niezapłodnione lub zamarłe, a do tego sprawdzać, czy rozwój żywych zarodków przebiega prawidłowo. Korzyści z regularnego prześwietlania jaj jest naprawdę sporo
Przede wszystkim usuwasz jaja niezapłodnione, które tylko zajmują miejsce w inkubatorze i nie dają żadnych szans na wyklucie. Wykrywasz jaja zamarłe / obumarłe, które gniją w środku, przez co stają się źródłem bakterii i realnie zagrażają pozostałym.
Do tego masz po prostu wgląd, który pozwala dokonywać bieżącej oceny stanu i rozwoju zarodków, kontrolować wielkość komór powietrznych, a nawet wstępnie szacować wskaźnik skuteczności przyszłego wylęgu. Dodatkowo, prześwietlanie daje Ci także wiedzę na temat parametrów wilgotności, panującej w inkubatorze.
Jakich informacji dostarcza? Co widać w jaju w 7, 14 i 18 dniu inkubacji?
W jaki sposób rozpoznać jajo niezapłodnione, zapłodnione, zdrowe i obumarłe? Każdy z trzech kluczowych terminów owoskopowania pokazuje Ci zupełnie inny obraz – i każdy dostarcza innych informacji. Oto, co warto wiedzieć przy kolejnych kontrolach.
- 7 dzień inkubacji jest momentem na przeprowadzenie pierwszej solidnej kontroli. W zdrowym, prawidłowo rozwijającym się jaju zobaczysz widoczną siatkę delikatnych naczynek krwionośnych, które rozchodzą się promieniście od ciemnej plamki zarodka. To tzw. pajączek. Sam zarodek z kolei ma wielkość drobnego ziarnka grochu. Zaś przy delikatnym ruchu jaja możesz nawet zauważyć jego ruchy. Z kolei jajo niezapłodnione poznasz po czystym i jasnym wnętrzu z wyraźnie widoczną ciemniejszą plamą żółtka (jest pozbawione struktur naczyniowych).
- 14 dzień inkubacji daje Ci jeszcze więcej informacji, choć ze względu na obecność pisklęcia – światło przebija się jedynie przez część jajka. Prawidłowo rozwijające się jajo ma wyraźnie widoczną ciemną masę zarodka, jego naczynka krwionośne są mniej widoczne, a komora powietrzna – wyraźnie zarysowana. Jeśli do tego czasu doszło do obumarcia* – rozpoznasz to m.in. po braku jakichkolwiek ruchów, nieregularnych strukturach lub rozwarstwieniach.
- 18 dzień inkubacji – to na ten okres przypada czas ostatniej kontroli przed kluciem. Całe jajo powinno być ciemne (światło przechodzi jedynie przez komorę powietrzną). Czasami jesteś w stanie dostrzec ruch pisklęcia.
Czy warto przeprowadzać takie kontrole wcześniej? Niezbyt, ponieważ w praktyce wiele z nich nie wywnioskujesz, bo ewentualny zarodek będzie po prostu jeszcze zbyt mały.
* Zmarłe jaja często wydzielają nieprzyjemny zapach. Jeśli wyczuwasz odór siarki lub zgnilizny – natychmiast usuń takie jajo z inkubatora. W przeciwnym razie może dojść do jego eksplozji i doprowadzić do zniszczenia pozostałych.
Czy taki zabieg może szkodzić zarodkom?
Uspokajamy – otóż, prawidłowo przeprowadzone owoskopowanie nie stanowi absolutnie żadnego zagrożenia dla zarodków. Żeby jednak takie było – musisz trzymać się kilku zasad.
- Po pierwsze – prześwietlaj szybko, czyli minimalizuj czas, w którym jajo jest poza inkubatorem i w którym jest poddawane działaniu promieni (kilka sekund wystarczy).
- Po drugie – obchodź się z nim delikatnie – bez potrząsania i gwałtownych ruchów.
- Po trzecie – stosuj odpowiednie źródło światła (najlepiej sprawdza się dedykowany owoskop).
I najważniejsze – nie owoskopuj po 18 dniu inkubacji. Wówczas pisklę przygotowuje się do wyklucia i ostatnie, czego mu trzeba, to “niepokojenie” za pomocą silnego strumienia światła.
Owoskopowanie w praktyce. Jak się do tego przygotować?
Z racji tego, że teorię mamy za sobą – pora przejść do praktyki. Zacznijmy od doboru narzędzia, którego możesz użyć do prześwietlania jaj.
- Dedykowany owoskop, czyli specjalne urządzenie z silną diodą LED i adapterem dopasowanym do kształtu jaja to w naszej ocenie pierwsza i zdecydowanie najlepsza opcja. Głównie ze względu na to, że to po prostu sprzęt zaprojektowany stricte pod ten cel.
- Latarka LED (ale taka o mocnym i skupionym strumieniu światła) również jest dość popularnym rozwiązaniem, które dodatkowo możesz wykorzystać do innych celów.
Mniej oczywistą alternatywą może być np. smartfon z wbudowaną latarką lub klasyczna zwykła latarka. Niezależnie od wyboru – pamiętaj, że kluczowa jest barwa oraz temperatura światła. Zdecydowanie lepsze efekty daje białe, zimne światło niż żółte czy ciepłe – zapewnia po prostu lepszy kontrast. Źródło nie powinno też się nagrzewać, aby niechcący nie podgrzewać samych jaj.
Jak prawidłowo prześwietlać jaja?
- Przygotuj ciemne pomieszczenie – jeśli to konieczne, to zasłoń okna i wyłącz światła.
- Umyj i osusz ręce lub załóż czyste rękawiczki.
- Ostrożnie wyjmuj jaja z inkubatora – najlepiej pojedynczo, delikatnie, bez pośpiechu.
- Przyłóż źródło światła do tępego końca jaja – tam znajduje się komora powietrzna.
- Powoli obracaj jajko w dłoni, analizuj jego zawartość i zapisuj swoje obserwacje.
A gdy skończysz – odkładaj jaja z powrotem do inkubatora. Rób to szybko, ale nie bagatelizując kwestii bezpieczeństwa, każda sekunda poza nim to realna utrata temperatury. Jaja nie powinny przebywać poza inkubatorem dłużej niż 5 – 10 minut. Jeżeli masz do sprawdzenia duży lęg – najlepiej podziel pracę na kilka mniejszych partii.
Na co uważać? Popularne błędy podczas prześwietlania.
Na koniec, zanim się pożegnamy, powiedzmy sobie jeszcze o wpadkach, które najczęściej popełniają początkujący hodowcy. Zaliczamy do nich między innymi:
- używanie zbyt słabego źródła światła, co sprawia, że ciężko ocenić faktyczną zawartość,
- owoskopowanie w niewystarczająco zaciemnionym pomieszczeniu, co utrudnia obserwację,
- zbyt długie trzymanie jaja poza inkubatorem, które prowadzi do wychłodzenia i może zaburzyć prawidłowy rozwój,
- potrząsanie lub upuszczanie jaja, które powodują uszkodzenie zarodka,
- zbyt wczesne owoskopowanie, gdy jeszcze nic tak naprawdę nie widać.
Bardzo często (szczególnie wśród początkujących) zdarza się też mylenie jaj niezapłodnionych z tymi, gdzie znajdują się zmarłe zarodki.
Szukasz profesjonalnego sprzętu do inkubacji i owoskopowania jaj?
Im lepszy sprzęt, tym precyzyjniejsza będzie Twoja kontrola. Jeżeli zależy Ci właśnie na takiej – odwiedź sklep BIO EGGS, gdzie znajdziesz pełną gamę automatycznych inkubatorów do jaj, dedykowanych owoskopów oraz całe mnóstwo innych akcesoriów, które ułatwią Ci prowadzenie hodowli na każdym etapie. Zapraszamy na zakupy.
Polecane produkty
-
Inkubator Lęgowy Jaj – Automatyczny – CT60 SH
2 999,00 zł -
Inkubator Lęgowy Jaj – Automatyczny – CT120 SH
3 499,00 zł -
Inkubator Lęgowy Jaj – Automatyczny – CT180 SH
3 999,00 zł -
Inkubator Lęgowy Jaj – Automat – HB350 S
5 999,00 zł




